6.10.2022 Wypada, nie wypada...

06.10.2022

Wypada, nie wypada…

 

 

Spódnica mini? W twoim wieku to już nie wypada!” – słyszy albo czyta niejedna elegantka, której metryka nieubłaganie wskazuje na 50 plus.
Co jeszcze - zdaniem samozwańczych strażników moralności – powinno się po osiągnięciu pięćdziesiątki, a tym bardziej sześćdziesiątki znaleźć poza zasięgiem wzroku i pragnień kobiety? Lista jest długa. Szpilki, dżinsy, bluzki z głębokim dekoltem, sukienki z odsłoniętymi ramionami, fikuśne torebki ozdobione błyszczącymi gadżetami, stylizacje wyraziste, kolorowe, emanujące seksapilem. Nawet projektanci i styliści, choć nie tak stanowczy w stawianiu granic związanych z wiekiem, też swoje modowe propozycje często dopasowują nie do figury, prezencji pań szukających u nich porad i inspiracji, ale właśnie do roku urodzenia.

Jakby tego było mało, do tych ograniczeń tyczących stroju tzw. moraliści dorzucają jeszcze zastrzeżenia w sferze obyczajowej. Według nich nie tylko niestosowne ubranie nie przystoi „pięćdziesiątce”, jej nie wypada już imprezować do rana, tańczyć wyzywająco, flirtować, malować usta na czerwono, a nawet śmiać się zbyt głośno w miejscach publicznych.

 

Na szczęście z zakazami jest tak, że jeśli dotyczą naszych osobistych wyborów, największą przyjemność i satysfakcję daje nam ich łamanie.

Dlatego większość kobiet protestuje przeciwko dyskryminacji, nie przyjmuje do wiadomości, że „w pewnym wieku” nie wypada tego, czy tamtego, a wyznaje zasadę, że zwłaszcza „w pewnym wieku” już nie trzeba się liczyć z cudzymi opiniami, za to żyć tak, żeby nie tracić czasu, dbać o siebie, a garderobę kompletować wedle własnych upodobań, gustu i poczucia smaku. Lustro nie kłamie, stojąc przed nim same oceniamy, które ciuszki podkreślają nasze atuty, a jaki krój, materiał czy kolor nam wyraźnie nie służą. Bywa, że popełniamy stylizacyjne błędy, modowe porażki. Tak, ale to tylko nasze ryzyko.

Najmniej ryzykujemy wybierając torebki. Tu już zdecydowanie możemy postawić wyłącznie na to, co nam się podoba, czego potrzebujemy. Jeśli przede wszystkim stawiamy na wygodę, możemy wybrać plecak, który zresztą króluje w trendach na tegoroczny sezon jesienno-zimowy.

A np. marka David Jones ma superpropozycję – plecaczek czarny albo brązowy z klapą i dwoma sprzączkami. Nie dość, że świetnie wygląda, to dzięki solidnemu zapięciu chroni portfel, osobiste dokumenty i inne drobiazgi przed zakusami grasujących w tłumie amatorów cudzej własności. A do tego jest praktyczny, pojemny i lekki. Do wykorzystania i podczas codziennych aktywności, i weekendowych wypraw za miasto.

 

Z kolei poszukiwaczki bardziej eleganckiej galanterii mogą zainteresować pięknie skrojone listonoszki Ines Delaure czy Gallantry, albo absolutna klasyka oferowana przez Monnari lub czarna lakierowana torebka z rączkami na łańcuszku spod znaku NOBO.

 

Czarna klasyczna shopperka od Laury Biaggi też wyróżni z tłumu jej posiadaczkę.

 

Propozycje toreb, torebek, torebeczek można by mnożyć, bo wybór ogromny i niczym nieograniczony, a już zwłaszcza wiekiem. Każdą, którą wybierzecie, na pewno nosić… wypada.

 

Oprogramowanie sklepu internetowego Sellingo.pl