4.11.2022 Torebki piękna historia

04.11.2022

Torebki piękna historia

 

 

Torba, torebka, torebeczka – trudno dziś wyobrazić sobie bez niej damską stylizację. Biznesową, wieczorową, okazjonalną, każdą.
To atrybut kobiecości i po prostu niezbędnik, bez którego my, kobiety nie ruszamy się z domu. Mężczyźni lubią podkreślać, że są od płci przeciwnej lepiej zorganizowani, bo im wystarczą dwie kieszenie w spodniach i może jeszcze jedna w kurtce, żeby mieć przy sobie wszystko, co do codziennego funkcjonowania potrzebne, czyli portfel, dokumenty, kluczyki do samochodu, telefon, ewentualnie guma do żucia dla odświeżania oddechu. A kobieta musi mieć torebkę, żeby i kosmetyczkę w niej zmieścić, i jakieś precjoza. Ale kiedy facet ma ze sobą laptop, czy cały plik służbowych papierów, nie chowa tego za pazuchę, też potrzebuje teczki, konduktorki czy innej…torby.

 

Już w starożytności torebki-sakiewki do pasa przypinano, dla bezpieczeństwa, żeby schowane tam kosztowności nie trafiły w niepowołane ręce. W średniowieczu kupcy – mężczyźni rzecz jasna – gdy sprzedali towary, zarobione złoto, czy inną ówczesną walutę też musieli chronić przed rabusiami w torbie, która do złudzenia przypominała współczesne listonoszki.

I tak jak przez wieki zmieniały się społeczeństwa, obyczaje, warunki życia, zmieniała się też torebka. Paradujące w krynolinach damy używały małych torebeczek, zdobnych w misternie ręcznie wyszywane hafty, naszpikowane drogocennymi kamykami albo koralikami. Takie luksusowe cudeńka często były ponoć bardzo pożądanym i oczywiście dość kosztownym ślubnym prezentem. Kobiety należące do niższych warstw społecznych nie miały takich marzeń, ani takich potrzeb. W ich nie ma co kryć, niełatwej codzienności lepiej sprawdzały się torby duże, pojemne, pierwowzór dzisiejszych shopperek.

 

Zmieniały się czasy, a wraz z nimi moda, więc torebki przybierały różne kształty, formy, rozmiary. Raz na topie były małe, zawieszane przy pasku, albo noszone w ręku czy na nadgarstku. Potem te mniejsze zastępowały większe, solidniejsze. Tylko ich rola pozostała niezmienna, zawsze stanowiły ważny element stylizacji, ale też nie do przecenienia było ich zastosowanie w codziennej egzystencji i dam, i wieśniaczek.

 

I tak prześlizgując się ledwie przez historię przedmiotu codziennego użytku, jakim jest torebka, dochodzimy do wniosku, że wiele się zmieniło, by w gruncie rzeczy… nie zmieniło się nic, bo i dziś z bogatej oferty producentów damskiej galanterii wybieramy torebki, kierując się aktualnymi trendami, ale też bierzemy pod uwagę nasz gust i nasze potrzeby. Ponadczasowe są listonoszki, ale przecież i one nie są identyczne. Te klasyczne, np. z kolekcji Laury Biaggi czy marki Ego mogą być mniejsze, większe, różnić się zapięciem, kolorem, materiałem, z którego zostały uszyte. Wybór należy do nas. Tak było i jest.

 

 

Oprogramowanie sklepu internetowego Sellingo.pl